oo jaa.. tak dawno już tu nie pisałam że nie mogę w to uwierzyć. Cały rok zleciał tak szybko i niawet nie zdążyłam tu wejść na chwilkę żeby coś napisać i za te 10 lat wejść na stronę tego boga i pokolei sobie wszystko przypomnieć moją 1 klasę liceum. Masakra aż mi jest teraz mega smutno. no ale pamiętam wiele rzeczy wiec nie jest jeszcze za późno abym miała to opisać. A wiec:
Zacznijmy od tego że rok zaczął się średnio na początku wg nie mogłam sie przyzwyczaić do nowych ludzi szkoły nauczycieli.. jednak powiem wam że teraz tak jak na to patrze to te trzecie klasy które wyszły były niesamowite, takich zajebistych ludzi nie poznałam jeszcze nigdy w życiu, nowe miłości przyjaciele, oficjalnie chce mi się płakać że części z nich już nigdy nie zobacze.
Generalnie już na początku zobaczyłam w szkole chłopaka i tak o to postanowiła sobie że on zostanie moim chłopakiem. Zaczęły sie zaczepki na fb itd no i wreszcie do mnie napisał !!! czułam się wtedy najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. pamiętam to jak dziś ! chodził do 2 klasy ale zadawał się z tą tkz "elitką szkolną" czyli chłopców z 3c. spotkałam się z nim parę razy itd było super, ale powiem wam że jakoś nigdy nie potrafiłam być przy nim sobą, cały czas on cos opowiadał a ja jakoś nie miałam ochoty mu nic mówić, ogółnie samo siedzenie przy nim już mnie sprawiało o dreszcze. haha, wterdy zadawałam się jeszce z Asią. Całe moje zakochanie skończyło się tragedią, rozkochał mnie w sobie po czym na pewnej imprezie w strasznym powiedział że on wielce nie chce mieć dziewczyny.. no co za ch** do teraz go nienawidzę za to mimo że już wyjaśniłam sobie z nim wszytko i przeprosił mnie, twierdził że to tak nie miało być no ale nwm. szczerze do dziś mnie cos mega do niego ciągnie ale jakoś juz teraz wiem na 100 % że nie chciała bym żeby był moim chłopakiem.
Kolejna sprawa to całą 3 gimnazjum kolegowałam się z Asią, jednak powiem wam że gdy ona wróciła z wakacji to coś się z nią stało nie mam pojęcia co jednak zmnieniła się nie do poznania, wydaje mi się że ktoś ją skrzywdził ale to tylko moje domysły. kolegowałyśmy sie razem jeszcze do października jednak potem juz nawet nie miałysmy o czym gadać a tak oficjalnie sie pokłuciłyśmy w grudniu początek stycznia kiedy ja już kręciłam z moim obecnym chłopakiem. tak o to teraz zadaje się z Domiś i Miką i z oby dwoma mam zajebisty kątakt i mam nadzieje ze nie skończy się to tak jak z Asią, chociaż ani D. nie przepada za M. ani M za D haha no cóż dziecinne czasem.
Ogólnie powiem wam też że strasznie się zmieniłam ja to wiem, mega dorosłam nie mówie że jestem juz dorosła i robie z siebie najmądrzejszą jednak dojrzałam do wielu nowuch i strarych rzeczy, na pewno wiem że emocje niszczą czasem wszystko najlepsze co mamy niestety :( zmieniłam się z wyglądu itd niestety mój trądzik jak był tak jest....
Najlepsze imprezy:
- hallowen party w stracholu aa magia to była pierwsza impreza na którą mi pozwolili iśc ale i pierwsza tak mega zajebista !!! poznałam mega dużo ludzi mi "elitke szkolną ":P haha mega, oczywiście była lekko pijana i wtedy też sie dowiedziała że K ma mnie w dupie, byłam z Domi i jeszcze z Olą( z którą teraz juz nie utrzymuje kontaktu.
- Mikołajki rondo z A. Tynka i ludźmi z nowej klasy. ogólnie było ch** ale jakos zapamiętałam tę impreze nie wiem czemu,
- NAJLEPSZA: 18 stka R i W aa to był totalny spontan z Domi, zajebiście zmieniła ta impreza całe moje życie o 180 stopni ( mi. poznałam mojego obecnego chłopaka tak lepiej :P),
- walentynki rondo, z M i Gajd. no ok było mogło byc lepiej,
- STÓDNIÓWA aaa mega, nawet nie wiem jak mam to opisać,
- rondo ropoczęcie wiosny, masakra beznadziejnie, przed okresem byłam i płakałam itd haha.
- 18 jakaś Domi .. tak se..
- u Lecha 3 c, byłam tak pijana że pierwszy raz mi sie urwał film haha :P
- i wczoraj rondo frugi prty tak se ze tak powiem rondo zeszło na psy fch**,
Oceny no jak oceny zdać zdam : P fizyka bad ;x
Kuba. hmm no mój chłopak obecny, powiem wam że kocham go na swój sposób ale jakoś tak czegoś mi mega brakuje, jest mega kochany itd ale no nie wiem cos jest nie tak. wszytko zaczęło sie tą 18 stką i już wtedy mówiłam że on bd dla mnie idealnym chłopakiem a teraz momentam mnie tak wkurza że nie wiem czy to jest normalnie.
za 20 dni wakacje i mam nadziej że będą udane.
jak narazie tyle, teraz postaram się uzupełniać na bierzącą baj :*